W nocy 10 lutego potężny cyklon Gezani spustoszył wschodnie wybrzeże Madagaskaru. W zaledwie kilka godzin tysiące osób straciło schronienie. Poważnie ucierpiała misja o. Mariusza Kasperskiego w Toamasina oraz inne parafie misyjne.
Drewniany kościół w Toamasina został całkowicie zniszczony, a siła żywiołu była tak duża, że wyrywała kraty z okien budynków. Sytuacja jest dramatyczna – misje te są kluczowe dla przetrwania lokalnych dzieci, którym codziennie wydawane są tu posiłki. Choć cyklony wpisane są w tutejszą porę deszczową, tak niszczycielskiej siły nie widziano tu od lat. Budynki z betonu, które jako jedyne stawiły opór wiatrowi, są rzadkością. Solidarność z misjonarzami i mieszkańcami wyspy jest teraz potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.
Zobacz galerię


































































































